Logo Led Zeppelin


Strona główna
Aktualności
Historia
Biografie
Galeria
Cytaty
Dyskografia
Koncerty
Ciekawostki
Recenzje
Artykuły
Wywiady
Teksty
Tłumaczenia
Download
Forum
Księga Gości
O Autorze
Linki
E-mail
 
 
 
Ustaw stronę jako startową
Jimmy Page
 
| 1946-1968 | 1968-1980 | 1980-2003 |

Jimmy Page (prawdziwe James Patrick Page) urodził się 9 stycznia 1944 roku w Heston, w hrabstwie Middlesex. Jego ojciec był inspektorem przemysłowym, natomiast matka pracowała jako sekretarka. Kilkakrotnie zmieniali miejsce zamieszkania, po czym osiedlili się na stałe w Epson, w Surrey.Jimmy Page Wczesne lata dzieciństwa Page spędził samotnie, a jego pierwszym przyjacielem była hiszpańska gitara, którą dostał od rodziców, gdy miał 15 lat. Wkrótce po otrzymaniu gitary poznał Jeffa Becka. Kiedy miał 16 lat zaczął grać z lokalnymi zespołami w rejonach Epson. W tym okresie duży wpływ na jego grę miali tacy gitarzyści, jak Bert Jansch i Chuck Berry. Jako pierwszy talent Jimmy'ego dostrzegł Neil Christian, który zwerbował go do The Crusaders. Po pary miesiącach Page zaczął podupadać na zdrowiu i z niechęcią opuścił The Crusaders. W latach 1961-1963 uczęszczał do szkoły artystycznej. W tym czasie jamował raz z Jeffem Beckiem, a następnie z zespołem Cyryla Daviesa. Wkrótce otrzymał propozycję wzięcia udziału w kilku sesjach nagraniowych i w ten sposób został jednym z najlepszych muzyków sesyjnych w Londynie i okolicach. Przez następne lata pracował w studiu z takimi zespołami jak The Kinks, The Who, Them czy Sonny Boy Williamsonem. Jimmy przyjaźnił się z Erikiem Claptonem, młodym gitarzystą, który w 1965 roku założył The Yardbirds. Wkrótce Clapton opuścił zespół, a jego miejsce zaproponowano Page'owi, który odmówił, gdyż nie chciał zniszczyć przyjaźni pomiędzy nim, a Claptonem. Jimmy PageJimmy polecił Yardbirdsom Jeffa Becka i ten od razu stał się ich gitarzystą. Pod koniec 1965 roku Jimmy nauczył się sztuki produkcji płyt i wyprodukował swój własny singiel "She Just Satisfies". Na początku 1966 roku po raz pierwszy zagrał na gitarzy smyczkiem, a wiosną tego samego roku porzucił pracę muzyka sesyjnego i przystąpił do The Yardbirds. Razem z Beckiem stworzył niezapomniany duet, a swoją grą co wieczór elektryzował publicznośc. Pod koniec lata 1966 roku The Yardbirds wystąpili w filmie "Powiększenie", gdzie zagrali utwór "Stroll On", który to powstał przez napisanie nowych słów do "Train Kept A-Rollin'". po zarejestrowaniu "Bolera" Ravela na gitarę elektryczną Page oraz Beck rozmawiali o stworzeniu nowego zepołu. Oprócz dwójki gitarzystów do zespołu gotowi byli przyłączyć się Keith Moon oraz John Paul Jones. Plan jednak się nie powiódł. W październiku Beck odszedł od The Yardbirds , z menadżerem grupy został Peter Grant. Lata 1967-1968 Yardbirdsi spędzili na koncertowaniu i nagrywaniu nowych utworów. Późną wiosną 1968 roku zespół przestał istnieć, Jimmy i Peter Grant postanowili stworzyć zespół, który zmieni oblicze rocka.

"LOT ZEPPELINEM" -----> DZIAŁ HISTORIA

Pierwszy album Jimmy'ego po rozwiązaniu Led Zeppelin, "Death Wish II" (Swan Song, 1982) zawiera muzykę do sequelu z Charlesem Bronsonem w roli wkurzonego architekta, pogromcy bandytów. Page'owi towarzyszą wokalista Chris Farlowe i, znany z folkowej formacji Fairport Convention, Dave Mattacks. Album ten zawiera niemalże cytaty muzyczne z Zeppelinów. Najlepiej wypadają: "A Shadow In The City" i dynamiczny "Who's To Blame". okładka Death Wish IIGłównym atutem są jednak fragmenty ilustracyjne - bo jest to w końcu muzyka filmowa. "Prelude" i "Carol's Theme". Muzyka "chodzi" za Charlesem Bronsonem po mieście bezprawia i trzeba przyznać, że bardzo dobrze oddaj nastrój niepewności i grozy. Ciekawe fragmenty tej płyty nie są jednak w stanie zrekompensować nieciekawych i pomimo eksperymentalnych brzmień syntezatorowych często mamy ochotę ziewać ukradkiem. W rok po wydaniu "Death Wish II" Page zaangażował się wraz ze sławnymi kolegami - takimi jak Eric Clapton, Jeff Beck czy Paul Rodgers - w koncertowe przedsięwzięcie na rzecz badań nad stwardnieniem rozsianym, na którą to nieuleczalną chorobę zapadł Ronnie Lane, muzyk The Faces. Razem wykonywali utwór "A.R.M.S. - Midnight Moonlight (Bird On Wire)". Po serii koncertów z Royem Harperem (czapki z głów...) gitarzysta postanowił założyć zespół z prawdziwego zdarzenia. Związawszy się z Paulem Rodgersem, znanym wcześniej jako wokalista Free i Bad Company, wsparty przez basistę Tony'ego Franklina i znanego z grupy AC/DC - Chrisa Slade'a, nagrał dwie płyty pod szyldem The Firm. okładka The Firm Pierwszy album tej grupy ("The Firm", Atlantic 1985) spotkał się z uznaniem publiczności, ale raczej za sprawą siły bezwładu, oczekiwań fanów Led Zeppelin na nowe płyty muzyków zespołu. Ciekawy "Satisfaction Guaranteed" nie jest w stanie uratować tej płyty. Z wydanej rok później następnej płyty "The Firm", "Mean Business" (Atlantic), w pamięci pozostają jedynie rozpaczliwe próby Page'a powrotu do dawnej... firmy; przepraszam formy. Gwoździem do trumny Jimmy'ego Page'a jako artysty był - jak sądzę - jego pierwszy prawdziwy album solowy , "Outrider" (Geffen, 1988). Jedynym jasnym punktem jest tu numwer "The Only One", z gościnnym występem Planta. Słuchając tej płyty też ma się wrażenie, że oto jesteśmy świadkami olbrzymiego niespełnienia i chęci powrotu do złotych lat. Perkusiści na tych płytach starają się grać jak Bonham, wokaliści "lecą Plantem" i nawet Page próbuje grać jak... Page - ale bez skutku. okładka Coverdale/PageAlbum nagrany z Davidem Coverdale'em, "Coverdale/Page" (EMI, 1993), właściwie ma wszystki powyższe wady, ale jednak udało się je zmienić w atuty! Coverdale też "śpiewa Plantem", chociaż sam jest doskonałym wokalistą, który ma odrębny styl i charyzmę. Ale też nie dziwię się, że wiecznie odmawiający powrotu do Led Zeppelin Robert Plant poczuł się zaniepokojony i wściekł się po usłyszeniu tego materiału. Page gra tu niemal jak na swoich wczesnych płytach. Produkcję tego dość metalowo-komercyjnego albumu można nazwać wzorcową. To samo można powiedzieć o kompozycjach. Ricky Phillips na basie (eks-Bad English) i perkusista Denny Carmassi (eks-Heart) doskonale dopasowali się do sławnych kolegów. Platyna dla tego wydawnictwa była zasłużona. Pojawienie się duetu Page-Plant przekreśliło szanse na kontynuację tego przedsięwzięcia. Kiedy po raz pierwszy od czasu rozwiązania zespołu trrzej członkowie Led Zeppelin wystąpili na koncercie Live Aid w 1985 roku, emocje sięgnęly zenitu. okładka No QuarterWystępowali razem jeszcze kilkakrotnie, przeważnie przy jakichś specjalnych okazjach - jak czterdziestolecie wytwórni Atlantic; za każdym razem wzbudzało to spekulacje prasowe odnośnie reaktywowania słynnej grupy na dłużej. I za każdym Page i Plant dementowali takie pogłoski, pozostawiając fanów w stanie porównywalnym jedynie do smaku pierwszego pocałunku, który kończy - wydawało by się bardzo obiecującą - randkę. Specjalny koncert obu tych panów (i ich sidemanów) dla MTV i wydany później zapis tego występu na płycie "No Quarter" (Fontana, 1994) okazał się sporym sukcesem. Sukces nie wynikał jedynie z faktu, że oto połowa składu Led Zeppelin nagrała po raz kolejny stare kawałki tej grupy, poczynając od "Kashmiru" i "Since I've Been Loving You". Jest to bowiem płyta odmienna, przewrotna, porywającaswoim czarem Orientu, pachnąca drzewem sandałowym i daktylami. Album, na którym słychać gwar wschodniego bazaru i ciszę pustyni oczekującej gwałtownej nurzy piaskowej. okładka Walking Into ClarksdaleZaproszenie do nagrania zarówno angielskich muzyków klasycznych, jak i tradycyjnych instrumentalistów z krajów arabskich było niesłychanym i doskonałym pomysłem. Utwory Led Zeppelin zyskały jeszcze jeden, skryty dotychczas głęboko wymiar. Nagrany po tej płycie i zamykający twórczość duetu zbiór "Walking Into Clarksdale" (Mercury, 1998), już wyłącznie z premierowym materiałem Page'a i Planta, pomimo ciekawych pomysłów, robi wrażenie czegoś przygotowanego zbyt pospiesznie. Bardzo interesujący utwór "Most High" czy też energetyczne "Burning Up" i "Sons Of Freedom" nie były w stanie podźwignąć całej płyty. Pozostaje nadzieja, że kiedyś może jeszcze... Po kolejnym rozstaniu ze swym najsłynniejszym partnerem muzycznym Page nagrał koncertowy album z The Black Crowes, "Live At The Greek" (TVT, 2000), gdzie "zachowawczo" wykonywał swoje utwory sprzed trzydziestu lat.

Przedział 1980-2003 został spisany z miesięcznika "Teraz Rock" nr3 z maja 2003 roku.

 


Zdjęcie tygodnia

Symbol Jimmy'ego Page'a
Symbol Johna Paula Jonesa
Symbol Johna Bonhama
Symbol Roberta Planta


  Strona poświęcona zespołowi Led Zeppelin  (c)  by Plaster 2003