Logo Led Zeppelin


Strona główna
Aktualności
Historia
Biografie
Galeria
Cytaty
Dyskografia
Koncerty
Ciekawostki
Recenzje
Artykuły
Wywiady
Teksty
Tłumaczenia
Download
Forum
Księga Goœci
O Autorze
Linki
E-mail
 
 
 
Ustaw stronę jako startową
Słynne cytaty
 

Jimmy Page:

- "Ta wczesna izolacja miała na mnie z pewnością duży wpływ - powiedział po latach. Jestem samotnikiem. Ludzie nie potrafią być sami. To ich przeraża, a mi izolacja nie przeszkadzała w żadnym stopniu. Daje mi raczej poczucie pewności."

- "Jeśli chodzi o gitarę - twierdzi Jimmy - to dobrze, że nie uczono gry na niej w szkole. Samokształcenie było najważniejszą częścią mojej edukacji. Jestem pewien, że razem z Jeffem Beckiem dlatego tak bardzo cieszyliśmy się muzyką, ponieważ nie zajmowaliśmy się nią pod przymusem."

- "Technika nie bierze w tym udziału. Ja zajmuję się emocjami." - o swojej grze na gitarze.

- "Robert słuchając prawie gotowej muzyki, spisywał ołówkiem tekst. Chyba trzy czwarte tekstu napisał od ręki. Nie musiał odchodzić gdzieś na bok i myśleć nad całością. Niesamowite, naprawdę." - Jimmy o "Stairway To Heaven".

- "Solówki, które naprawdę mi się podobały, wywoływały u mnie dreszcze. Spędzałem godziny, a czasami nawet dni, by nauczyć się ich na pamięć."

- "Grałem z Donovanem podczas sesji do "Hurdy Gurdy Man", a John Paul Jones zajmował się aranżacją. W czasie przerwy spytał mnie, czy nie potrzebuję basisty do zespołu, który właśnie zakładałem. John Paul Jones był niezwykłym aranżerem i muzykiem - wcale mnie nie potrzebował, by znaleźć nowa pracę. Potrzebował jednak nowych możliwości wyrażania samego siebie i pomyślał, że możemy to zrobić razem. Był doskonale wyszkolony muzycznie i miał błyskotliwe pomysły. Bez namysłu skorzystałem z okazji by z nim pracować." - Jimmy o John Paul Jonesie.

- "Kiedy go słuchałem, czułem się niepewnie. Wciąż mam to uczucie, że słuchałem wówczas jakiegoś pierwotnego jęku." - Jimmy o Robercie Plancie.

- "Kiedy przesłuchałem go i usłyszałem jak śpiewa, pomyślałem natychmiast, że musi mieć paskudny charakter. Może nie nadaje się do pracy w grupie? Nie potrafiłem zrozumieć dlaczego, jak sam opowiadał, śpiewał już od paru lat i jeszcze nie wyrobił sobie nazwiska." - o Robercie Plancie.

- "Roberta wciąż było słychać na końcu sali lepiej niż cały zespół." - o koncercie, w trakcie którego Robertowi zepsuł się wzmacniacz.

- "Moja idea nagrywania, to próba uchwycenia żywego brzmienia w studiu, nastroju całej chwili i przekazanie tego innym... Należy uchwycić jak najwięcej brzmienia charakterystycznego dla danego pomieszczenia. To jest podstawa."

- "Używajcie lżejszych strun." - na pytanie jakiej rady udzieliłby początkującym gitarzystą.

- "Nie lubie wydawać utworów z płyty na singlu. Te dwie sprawy nie mają dla mnie nic wspólnego."

- "Jeśli chodzi o mnie, kapelusz z głowy przed każdym, kto robi, co uważa za słuszne i nie chce się sprzedać."

- "Moje piosenki zawsze były pełne emocji. Muzyka polega właśnie na przekazywaniu emocji."

- "Uważam, że "Stairway" krystalizuje główne przesłanie zespołu. W tym utworze jest wszystko, co pokazuje zespół od najlepszej strony. Jest to dla nas kamień milowy. Każdy muzyk chce stworzyć coś trwałego - coś, co przetrwa przez lata."

- "Magia jest bardzo ważna, jeśli ludzi odpowiednio do niej podchodzą. Myślę, że magia Aleistera Crowleya nadal jest aktualna. Przecież wciąż trwa poszukiwanie prawdy."

- "Wiem, jaki jest mój muzyczny kierunek. Teraz, kiedy osiągnąłem tak wiele, jestem po prostu narzędziem jakiejś wyższej siły."


Robert Plant:

- "Jest kilku facetów, którym nie podoba się ta płyta. Cóż, ja ją lubię i jest kilka tysięcy facetów, którzy też ją lubią..." - na temat nieprzychylnych recenzji "Houses Of The Holy."

- "To nie jest tak, że uważamy się za najlepszy zespół na świecie. Sądzimy jedynie, że jesteśmy o wiele lepsi niż Numer Drugi, kimkolwiek by on nie był."

- "Nigdy w życiu jeszcze się tak nie podkręciłem. Choć wszyscy siedzieliśmy w bluesie i rhythm'n'bluesie, w ciągu pierwszej półtorej godziny zorientowaliśmy się, że mamy swój własny styl." - o pierwszej próbie Led Zeppelin.

- "Kiedy nagrywałen pierwszy album, po raz pierwszy miałem na uszach słuchawki. To, co w nich słyszałem, było lepsze niż wszystkie cipki w całym naszym kraju. Było w tym tyle wagi, tyle siły - było to powalające. I strasznie seksualne."

- " "Whole Lotta Love" jest czymś, czego osobiście potrzebuję, czymś, co poprostu muszę mieć. Zamknęliśmy ten utwór w butelce i na scenie możemy go wylać." - Robert o "Whole Lotta Love".

- "Dobry wieczór! Witamy na trzech godzinach obłedu." - takimi słowami Robert zwracał się do publiczności na początku większości koncertów.

- "Zawsze coś nam wrzucano na scenę, ale petardy były koszmarem. Baliśmy się ich jak ognia." - o wrzucaniu petard na scenę.

- "Byliśmy wtedy dzieciakami. Mieliśmy po dwadzieście lat i byliśmy przerażeni na śmierć, gdyż nigdy wcześniej nie należeliśmy do żadnego sławnego zespołu."


John Paul Jones:

- "To nie była grupa złożona z purystów słuchających tej samej muzyki. Led Zeppelin był dla nas wspólnym muzycznym obszarem, na którym łączyliśmy różne stylistyki i własne interesy" - podczas wywiadu dla "Rolling Stone".

- "Grałem i aranżowałem miesięcznie czterdzieści czy pięćdziesiąt różnych sesji. W końcu siadłem przed pustą kartka papieru nutowego i wpatrywałem się w nią godzinami. Przyłączyłem się do Led Zeppelin, gdy moja kobitka powiedziała mi:
-Przestaniesz ty się w wreszcie obijać po domu? Może przyłączył byś się do jakiegoś zespołu, co?
Ja na to:
-Nie chcę się przyłączać do żadnego zespołu, o czym ty mówisz?
Na co ona:
-No wiesz pisali o tym chyba w 'Disc' Jimmy Page zakłada zespół... może byś do niego zadzwonił?
Zadzwoniłem więc i powiedziałem:
-Cześć Jim, jak się masz? Znalazłeś już muzyków?
Nie mam jeszcze nikogo - odparł.
Więc, jeśli szukasz basisty, to zadzwoń do mnie."
Jimmy odpowiedział:
"W porządku. Mam zamiar posłuchać wokalisty, o którym opowiadał mi Terry Reid, może on zna jakiegoś perkusistę. Zadzwonię do ciebie, gdy zorientuję się, jacy oni są."

- "Nie cierpię wracać do tego, co było."

- "Nie czuję się źle, gdy stoję w tle. Nie chciałbym stać na przodzie jak Jimmy. Żeby być takim artystą, trzeba urodzić się ekshibicjonistą... Każdy powinien robić swoje. Ja jestem basistą - wolę zagrać porządną linię basu niż wieść prym i przepychać się na czoło."

- "Pamiętam, że już w 1962 roku ludzie zwykli mówić: "Musisz koniecznie zobaczyć Neila Christiana And The Crusaders, oni mają niesamowitego młodego gitarzystę". I w ten sposób usłyszałem o Page'u jeszcze zanim dowiedziałem się o Claptonie czy Becku."


John Bonham:

- "Kiedy skończyłem szkołę, zacząłem pracować z moim ojcem, który prowadził interes budowlany. Wydawało mi się, że to nawet lubię. Ale to gra na perkusji była jedyną rzeczą, którą robiłem naprawdę dobrze, pozostałem więc przy tym przez trzy czy cztery lata. Gdyby mi się nie powiodło, mogłem przecież zawsze wrócić do budowania. Po opuszczeniu szkoły byłem tak spragniony grania, że gotów byłem robić to za darmo, co też i miało miejsce przez długi okres. Na szczęście moi rodzice wspomagali mnie finansowo."

- "Dużo dzieciaków mówi mi na przykład: "Jest wielu perkusistów lepszych od ciebie". A ja po prostu lubię grać najlepiej jak potrafię i dlatego właśnie to robię. Nie twierdzę, że jestem lepszy niż Buddy Rich, ale nie gram tego, czego nie lubię, Jestem prostym prostolinijnym perkusistą i nie próbuję udawać, że jestem lepszy niż rzeczywiście jestem."

- "Ulice pokryte były szkłem. Stały tam wozy pancerne, dzieciaki rzucały różnymi rzeczami. Trzymaliśmy głowy nisko i zasuwaliśmy prosto przed siebie." - "Bonzo" o zamieszkach na ulicach Dublinu.

- "Właśnie tego potrzebowałem. Teraz znów jest prosty." - "podziekowania" dla Richarda Cole'a, który złamał mu nos.

- "Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem Led Zeppelin." - podczas próby dźwięku, gdy za bębnami zasiadł jego syn Jason Bonham.

 


Zdjęcie tygodnia

Symbol Jimmy'ego Page'a
Symbol Johna Paula Jonesa
Symbol Johna Bonhama
Symbol Roberta Planta


  Strona poświęcona zespołowi Led Zeppelin  Š  by Plaster 2003