Logo Led Zeppelin


Strona główna
Aktualności
Historia
Biografie
Galeria
Cytaty
Dyskografia
Koncerty
Ciekawostki
Recenzje
Artykuły
Wywiady
Teksty
Tłumaczenia
Download
Forum
Księga Goœci
O Autorze
Linki
E-mail
 
 
 
Ustaw stronę jako startową
Physical Graffiti
 


× Ciastko z kremem ×
× Wędrowiec ×
× Gdy będę umierał ×
× Niebiańskie progi ×
× Rozgnieciona pod stopą ×
× Kashmir ×
× W świetle ×
× Bron-Yr-Aur ×
× Na brzegu morza ×
× Minęło dziesięć lat ×
× Nocny lot ×
× Przewrotna piosenka ×
× Boogie ze Stu ×
× Czarna wieśniaczka ×
× Znowu chory ×



Ciastko z kremem
(Page/Plant)

Och, daj spokój mała
Wpadnij do mnie, a ulica umknie nam spod nóg
Pozwól mi wygłupiać się przez całą noc
Może wyglądam jak wariat
Ale ty wiesz co jest grane.

Popatrz stoję u twoich drzwi
Nie jestem już obcym, już mnie przecież znasz
Zobacz moja droga ja wiem, że czekasz w drzwiach
Nie jestem już obcym, już mnie przecież znasz.

Włóż nocna koszulę i szlafrok też
Wiem, że już niedługo zdejmę ci je
Włóż nocna koszulę i szlafrok też
Wiem, że już niedługo zdejmę ci je
Zdejmę ci je.

Musisz to zwalczyć
Jesteśmy połączeni, gdy trwa moc przekleństwa
Zostaw mi kawałek swego ciasta z kremem
Oświadczam, że bardzo je lubię
Jeśli jutro je upieczesz,
Proszę zostaw mi kawałek
Stary, dobry kawałek twego ciasta z kremem.
Tylko kawałeczek twego ciasta z kremem
Tylko kawałeczek twego ciasta z kremem
Tylko kawałeczek twego ciasta z kremem
Zostaw, zostaw, zostaw, zostaw,
Zostaw, zostaw, zostaw.
Tylko kawałeczek twego ciasta z kremem



Wędrowiec
(Page/Plant)

Byłem w Londynie
Ujrzałem siedem cudów
Lecz to trochę za daleko
Bujać się przywykłem
Czasem bym sie zakołysał
Zawsze wiedziałem do czego to służy

Nie zaprzeczy nikt
Umiem ich poruszyć
Sztandar którym powiewamy nowości niesie znak
Weźmy się za ręce
Gdybyśmy tylko mogli się wziąć za ręce

Widziałem ludzi, gdzie posłał mnie los
Widziałem władców co rządzą wszystkim,
Cicho, przy kominku i na szczycie blasku księżyca
Słyszę wołanie nie spokojnych rzek

I wiatr płacze o miłości, która nie zmarnieje
Moja kochana spoczęła po ciemnej stronie globu
Gdybyśmy tylko mogli wziąć się za ręce
Tak, tak, tak, tak

Czy słyszałaś jak grałem pośród nocy
Lecz odchodzę, kochanie idę tą złotą ulicą
Posłuchaj jak gram, wciąż mnie zatrzymujesz

Powiedz mi kochanie dokąd iść
Jakże się dziwię i martwię
Tak bardzo chciałbym wiedzieć
Co to marnotrawstwo ziemskich darów
Zostawi nam na przyszłość
Nasz czas szybuje
Patrz, dopala się świeca
Czy nowy świat wznosi się z ruin starego?
Weźmy się za ręce, gdybyśmy tylko mogli się wziąć za ręce
Gdybyśmy tylko mogli, gdybyśmy tylko mogli
Gdybyśmy tylko mogli, gdybyśmy tylko mogli
Wziąć się za ręce
To wszystko, to wszystko
To wszystko, to wszystko
Tak, tak, tak, tak
Tak, tak, tak, tak
Już dobrze, już dobrze.



Gdy będę umierał
(Page/Plant/Jones/Bonham)

Gdy będę umierał nie chcę żadnej żałoby
Chcę tylko
Byście zabrali moje ciało do domu
Tak, tak, tak, bym mógł umrzeć spokojnie
Tak, tak, tak, bym mógł umrzeć spokojnie
Jezus przygotuje mi, Jezus przygotuje mi
Moje łoże śmierci
Spotkaj mnie Jezu, spotkaj
Spotkaj mnie w połowie drogi do niebios
Jeśli moje skrzydła zawiodą
Proszę spotkaj mnie z następną parą
Tak, tak, tak, bym mógł umrzeć spokojnie
Tak, tak, tak, bym mógł umrzeć spokojnie
Jezus każe przygotować, każe przygotować
Moje łoże śmierci.
O! św. Piotr przed bramą niebios
Wpuść mnie proszę, nikogo nie skrzywdziłem, nie zrobiłem nic złego
Och! Gabrielu pozwól mi zadąć w twój róg
Nikogo nie skrzywdziłem
Byłem tylko kiedyś młody
Nigdy nie chciałem nikogo skrzywdzić
Ani razu nie.

Zrobiłem komuś coś dobrego
Naprawdę coś dobrego
Musiałem zrobić komuś coś dobrego
Wierzę, że tak, widziałem uśmiechnięte twarze
I muśnięcia szminki
Widziałem je na ulicach
Widziałem je w ludziach
I słyszałem je w swych krokach
I rzekłem Przebacz, Panie, wiem czego ludziom trzeba
Całej mojej miłości, chyba pamiętasz mnie, Panie
Ja tylko chcę mieć coś zabawnego
Och, aniołom się to spodoba, spodoba, na pewno spodoba
Och moje sny, och moje sny, och moje marzenia
Och Jezu, och mój los, och mój los
Całe moje marzenia, och moje marzenia
On musi być panem mego losu, on musi być
On musi być panem mego losu,
Moim panem, słyszę śpiew aniołów
Oto nadchodzi, oto nadchodzi
Żegnaj, żegnaj
Och, śpiewajcie pięknie, och Jezu mój Panie
Och, Panie, och Panie
Chodź, potrząśnij mną, potrząśnij, potrząśnij
Muszę go zrobić umierającego, umierającego, umierającego.
Oh, don't you make it my dyin', dyin', dyin'...



Niebiańskie progi
(Page/Plant)

Zabiorę cię do kina
I wezmę cię na przedstawienie
Pozwól mi być twym ukochanym
Czy mogę uprawiać twój ogródek?

Z tych niebiańskich progów
Możemy zobaczyć wylatujące białe gołębice
Z ciemności wyłania się córka szatana
I tylko idzie na przedstawienie
Wiesz nie?

Mam anioła na ramieniu
Moje oczy złotem lśnią
Daj mi zwiedzić swój ogródek
I zasieję w nim ziarna miłości
Wiesz nie?

A świat się kręci coraz szybciej
Czy kręci ci się w głowie gdy jesteś na haju?
Niech muzyka będzie twoim mistrzem
Czy ty potrzebujesz tego mistrza głos?
Musisz go usłyszeć.

Nie ma sensu dłużej płakać
Bo od tego tylko szaleństwo
Czy to boli słuchać kłamców,
Czy to jedyny świat, który znasz?

Więc chodźmy razem do kina
Ja wezmę cię też na przedstawienie
Pozwól mi być twym ukochanym
Czy mogę uprawiać twój ogródek?
Ty wiesz.



Rozgnieciona pod stopą
(Page/Plant/Jones)

Poszukaj mnie, dobre stare miłosne sztuczki
Cóż, mógłbym cię rozłożyc na drodze
To nie brednie

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

O wolnej transmisji mówię
Dzięki niej stracisz głowę
Daj mi się napompować
Daj mi zrobic to

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

Weź tego zarośniętego faceta do swojego wozu
Mógłbym robić całą noc skończyć za piętnaście...

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

Automobil odświeżony spotkamy się w niebie
To specialna tradycja
Pozwól mi robić to dalej

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

Elektryczna klimatyzacja, traktuj mnie tak jak zasługuję
Z pewnością popsuje mi oczy, a ty zachowujesz się bez zahamowań

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

Dobrze nam idzie wzdłuż tej szosy, może jestem mężczyzną
Zużywam benzynę, wiejskiego powietrza mi trzeba

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

Och tak, och tak, och tak
Jedz do naprawy co każde sto mil
Daj mi, kochanie, sprawdzić twój głos
Sprawdzić czy wszystko w porządku

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości

Staram się jak mogę powoli zaczynam to widzieć
Teraz zastanawiam się, co czuję
Zabierz mnie gdzieś wysoko

Mówię o miłości
Mówię o miłości, mówię o miłości



Kashmir
(Page/Plant/Jones/Bonham)

Och, niech słońce smaga mą twarz
Gwiazdy wypełniają moje sny
Ja jestem podróżnikiem wszystkich rodzajów przestrzeni
By być tam, gdzie byłem
Siedziałem ze starszymi najwyższego rodu
Słyszano mnie lecz nie widziano
Mówili o dniach poszukiwania dróg
By wszystko się objawiło
Żadnej pieśni w językach żyjącej łaski
Dźwięki pieszczą me uszy
Ni słowa z tych słyszanych nie mógłbym powtórzyć
Historia była całkiem jasna och och och och oooch

Dziecino ja leciałem oooh yeah
Nikt nie zaprzeczy, że się unosiłem
Oh oooh yeah ja leciałem
Nikt nie zaprzeczy, że się unosiłem, nikt
Oooh wszystko co ja widzę obraca się w brąz
W miarę jak słońce obraca się dookoła

I moje oczy czują piasek
Gdy przebiegam wzrokiem to zmarnowane życie
Nie mogę zaprzeczyć, nie mogę zaprzeczyć
Tego co czuję

Och, miłości ma, ta burza mija bez śladu
Jak myśli w środku snu
To jest mężczyzna, który przywiódł mnie w to miejsce
Ekran żółtej pustyni

Tańczyłem w świetle letniego księżyca
I wrócę znów
Gdy pył co w czerwcu wznosi się wysoko
Popłynie do Kashmiru

Och, ojcze czterech wiatrów
Wypełnij żagle me przez ocean łez
Bez przygotowania lecz z twarzą sierocą
Noszącą pasmo obaw

Gdy jestem w drodze, gdy jestem w drodze, tak
Chcę by moje stopy zostały yeah oooh oooh yeah
Oooh oooh yeah mam dość, tak bardzo dość oooh moja mała
Oooh moja mała pozwól mi cię tam zabrać
Och pozwól mi cię tam wziąć
Pozwól mi cię tam wziąć
Ooooh oooh yeah yeah.



W świetle
(Page/Plant/Jones)

Gdy poczujesz, że już nie możesz podążać dalej
A twoje koła zaczną się zanurzać
Wtedy uwierz, a nie zabłądzisz
W tym świetle znajdziesz drogę
Znajdziesz drogę

Czy kiedykolwiek uwierzyłeś,
Że mógłbym cię porzucić stojącą na krawężniku?
Hej mała ja wiem co to znaczy umrzeć
Wślizgnij się do samego dna mojej duszy
Chcę ci tylko pokazać jaki z ciebie dzieciak
Bo nigdy nie byłeś w drodze, teraz słuchaj
Jeśli o mnie chodzi, przyjmę twoją miłość
Pozwól mi przyjąć twoją miłość, przyjąć twoją miłość.

I gdy poczujesz, że już nie możesz podążać dalej
W świetle znajdziesz właściwą drogę
Chociaż wiatry zmian mogą grzmieć wokół ciebie
Tak będzie zawsze
Kiedy miłość jest bólem, może cię pożreć
Nigdy nie będziesz sama, będę dzielił twą miłość
Będę dzielił twoją miłość mała
W świetle, każdy potrzebuje światła
Och tak, kochanie, każdy, każdy
Każdy powinien mnie kochać.

światło, światło, światło w świetle.



Bron-Yr-Aur
(Page)

! Utwór instrumentalny !



Na brzegu morza
(Page/Plant)

Na brzegu morza widzę jak łodzie płyną
Czy ci ludzie słyszą co mówi mała rybka
Ludzie odwrócili się, ludzie odwrócili się

Na ulicach miasta jak ludziska biegają i gonią
Nie ma czasu, nie ma, to właśnie taki zagubiony dzień
Ludzie odwrócili się, ludzie odwrócili się
Tak daleko, tak daleko

Tak daleko, tak daleko, tak daleko

Ciągle kręcisz się
Zauważyłeś, że tak dobrze pamiętasz rzeczy?
Codziennie będę zadawał ci proste pytania
Chociaż czasem jest okropnie trudno to powiedzieć
W dali za miastem słyszę jak śpiewają
śpiewają o wzrastaniu, wiedzą dokąd idą
Ludzie odwrócili się, ludzie odwrócili się

śpiewaj w głos o słońce, mocno módl się o deszcz
Pokaż swą miłość Pani Naturze
A ona znów wróci
Oh oh oh Ludzie odwrócili się
Ludzie odwrócili się



Minęło dziesięć lat
(Page/Plant)

Jak było tak znowu będzie
Chociaż czasem różnie bywa
Rzeki zawsze biegną do morza
ślepi szpiedzy szczęścia
Każdy ma swój szlak
Na skrzydłach słowa "może" w drapieżnych ptakach
Panie, czasem sprawia to, że czuję-musisz dorosnąć
Lecz jak orzeł co opuszcza gniazdo masz daleką drogę przed sobą
Zmiany wypełniają mój czas ze mną wszystko w porządku
Nawet myślę o tobie o tym, jak to było
Czy naprawdę kiedyś kogoś potrzebowałaś?
Potrzebowałaś tak bardzo?
Czy naprawdę kiedyś kogoś chciałaś?
Najlepsze dni twego życia
Czy w ogóle pamiętasz mnie?
Czy było dobrze?
Bo to był właśnie pierwszy raz
Wiedziałem, że będzie w porządku

Oczy ci nie błyszczą
Wręcz zachodzą mgłą
Weź mnie ze sobą kochana
W odwiedziny do wrzosowego przyjaciela
Czy nie przyszło ci na myśl
Że musimy dorosnąć?
Jesteśmy orłami naszego uczucia
Długa droga przed nami
Jesteś ciągle w moich snach
To mnie zdumiewa
Nie myślałem, że cię zobaczę
Tak jak kiedyś
Kochanie, kochanie, kochanie
Nigdy cię nie opuszczę
Nigdy cię nie opuszczę
Będziemy razem, będziemy razem.



Nocny lot
(Page/Plant/Jones)

Wiadomość dostałem od brata zagranicą
Pisząc śmiał się, silnik westchną
Pożegnałem wszystkich kumpli
Spakowałem nadzieję w pudełko zapałek
Bo wiem, że już czas na lot

Och, spotkajmy się dziś rano
Spotkajmy się po środku nocy tej
Och, ranek już nadchodzi
Czy to cię nie nastraja
By się dobrze czuć?
Wskoczyłem do pociągu
Co nigdy nie staje
Skądś wiem, że nigdy
Nie spłacę ceny tej jazdy
Ktoś mi wcisnął broń do ręki
Mówiąc, że jestem typem faceta
Który lubi walczyć, ale ja jestem zmęczony.

Och, spotkajmy się dziś rano
Nie spotykaj mnie pośrodku nocy tej
Nocy, nocy tej
Och, ranek już nadchodzi
Czy cię to nie nastraja, by dobrze się czuć?

Mała, chyba czas już odejść
Nic zatrzymać mnie tu nie zdoła
Tak, pora ruszać w drogę
Walą już do drzwi
Próbują mnie już zabrać z stąd
Pozdrów mnie, pozdrów, nie zadzwonisz?
Zadzwoń głośno, czysto
Panie Strażniku, uderz w dzwon
Każcie ludziom stąd odlecieć

Kiedyś widziałem zdjęcie kobiety z dzieckiem
Trochę później bardzo dziwnie się uśmiechnąłem
Jesteśmy pośród zmiennego losu
Gdy się pociąg zatrzyma wszyscy się uśmiechniemy

No chodź, chodź
Spotkamy się dziś rano
Spotkamy się pośrodku nocy tej
Nocy tej, nocy tej
Wszyscy wiedzą, że ranek już nadchodzi
Czy to cię nie nastraja, by dobrze się czuć?
Chodź, spraw, bym poczuł się dobrze.



Przewrotna piosenka
(Page/Plant)

W nocnym śnie zacząłem się ruszać
Obróciłem się by zobaczyć ile zdołasz przynieść
Ta sama modlitwa
Nie jestem płomieniem naprawdę kocham wszystko

Zacząłem kroczyć przez płomienie co nadchodzą
Sny za snami
To są moje senne koszmary wiem, że już nadchodzą
Tu zostałem porzucony i coś mnie trzyma

Szalone życie widziałem okropnego człowieka
Daj mi znać, że nadszedł czas
Rozejrzyj się, straciłeś rozum
Pamiętaj, nawet rzeki biegną

W powietrzu jest czas mam nadzieję
I myślę, że to jest jedyny
Och, ta ciemność tutaj jest chłodna
Zaczął się nowy dzień, nowy dzień
Oooh

Powiedziałaś "cześć" moja twarz się zmieniła
Ktoś zna drogi przyszłości
Bądź mym ogniem moim świeżym płomieniem
Kiedy moje koło się toczy
Oooh



Boogie ze Stu
(/Page/Plant/Jones/Bonham/Stewart/Mrs. Valens)

Kiedy jestem z tobą mała musimy się bujać
Tak, tak kochanie musimy się bujać
Nie chcę tutti-frutti ani żadnych lizaków
Chodź kochanie chcę tylko rocka, rocka, rocka
Tak, tak kochanie potrząśniemy ostro
Tak, tak kochanie czeka nas ostry rock
Och, moja głowa wiruje, to rock, tak malutka, czysty rock
Hej, mała, hej, mała
Nie chcę tutti-frutti ani żadnych lizaków
Chodź kochanie chcę tylko rocka, rocka, rocka
Oooohooo oooohooo
Poszalejemy ooohooo ooohooo ooohooo

Nie chcę tutti-frutti ani żadnych lizaków
Chodź kochanie chcę tylko rocka oh yeah



Czarna wieśniaczka
(Page/Plant)

Hej, hej mamuśka co tu się dzieje? Hej, hej mamuśka
Co tu się dzieje?
Nie musiałaś mi mówić, że tak mnie kochasz
Nie musiałaś mnie aż tak kochać, mamuśka, pozwól mi odejść
Hej, hej, mamuśka, co tu jest grane
Nie powinnaś była mnie tak mnie tak zawstydzać
Nie powinnaś była zostawiać mnie z piwem na twarzy
Hej, hej, mamuśka, co tu jest grane
No dobra, w porządku, swoje przeszłaś
Hej, hej mała dlaczego źle mnie traktujesz?
Och, malutka, dlaczego tak źle mnie traktujesz?
Nie powinnaś była mnie krzyżować tak jak to zrobiłaś
Nie powinnaś była mówić, że jestem twoim dzieciakiem
Hej, hej mamuśka, dlaczego tak źle mnie traktujesz?
Nie powinnaś była mówić, że zawsze będziesz przy mnie
Nie powinnaś była mówić, że będziesz moją narzeczoną
Co z tobą mamuśka? Dlaczego tak źle mnie traktujesz?
Ale w porządku, wiem że twoja siostra jest chętna
Nie musiałaś mi mówić, że tak mnie kochasz
Nie musiałaś mnie aż tak kochać, mamuśka, pozwól mi odejść
Hej, hej mamuśka co się z tobą dzieje
Nie powinnaś była mnie tak zawstydzać
Nie powinnaś była zostawiać mnie z piwem na twarzy
Hej, hej mamuśka co tu jest grane
Ale w porządku, ja czuję to samo
Nie powinnaś była mnie krzyżować tak jak to zrobiłaś
Nie powinnaś była mówić, że jestem twoim dzieciakiem
Hej, hej mamuśka co tu jest grane
Nie musiałaś mi mówić, że będziesz tylko moja
Nie musiałaś mi nic mówić, mała pozwól mi odejść
Hej, hej mamuśka co się z tobą dzieje
Ale w porządku, znam przecież twoją siostrę
Och, tak, och, tak
Co się z tobą dzieje, mamuśka?



Znowu chory
(Page/Plant)

Z okna czerwonej limuzyny
Pochwyciłem spojrzenie twoich pięknych, błękitnych oczu
Wkrótce skończysz 16 lat
Jak ten czas leci
Czy wiesz jak mi na imię?
Czy wyglądam tak samo
Wiesz, że jestem tym,
Którego pragniesz mała
Wiele dzieci z twoich nastoletnich snów
W holu hotelu "Paradise"
Cyrk królowej Los Angeles
W końcu nauczyłaś się latać wysoko, och jeszcze wyżej, dziecino
Ciągle nie znam twego imienia
Wiesz, że jestem tym którego pragniesz
Jestem tym, którego potrzebujesz
Musisz mi to powiedzieć zaufaj mi, zaufaj
Wargi jak czereśnie brew królowej
Chodź zaufaj mi, zaufaj mi bardzo
Powiedziałaś, że mnie kochasz od czasu gdy miałaś 13 lat
Chichoczesz, chichoczesz po cichu
Czy wiesz jak mi na imię? Czy wyglądam tak samo?
Mała, muszę ci powiedzieć, że jestem tym, którego pragniesz
I każdy wie, że jestem tym, którego potrzebujesz
Chodź, chodź, chodź, daj to mnie, daj mnie
Wszystko jest nasze w tej chwili pomiędzy
Jesteśmy wyżej i wyżej
Oto oni w samolocie
Czy znasz moje imię? Czy wyglądam tak samo?
Wiesz, że jestem tym, którego potrzebujesz
Och Jestem tym, którego potrzebujesz
O tak, dobrze jest, dobrze jest, o tak, dobrze jest

 


Zdjęcie tygodnia

Symbol Jimmy'ego Page'a
Symbol Johna Paula Jonesa
Symbol Johna Bonhama
Symbol Roberta Planta


  Strona poświęcona zespołowi Led Zeppelin  (c)  by Plaster 2003